newsroom wp (strona 21 z 49)

Spór USA z Chinami? "Świat nie jest dostatecznie duży"
WIDEO

Spór USA z Chinami? "Świat nie jest dostatecznie duży"

Amerykańska sekretarz stanu Janet Yellen po wizycie w Pekinie przyznała, że "świat jest dostatecznie duży na dwa mocarstwa". - To ładne słowa i dyplomatyczne. Mamy niewątpliwie zderzenie supermocarstw. Administracja Joe Bidena doszła do wniosku, że w czasie kampanii wyborczej konfrontacja z Chinami byłaby bardzo przeciwskuteczna. Gdyby Chińczycy naprawdę wstrzymali swój eksport, Amerykanie mieliby kłopoty - mówił w programie "Newsroom" WP prof. Bogdan Góralczyk. - To byłoby wywrócenie gospodarcze obecnej administracji oraz przyjście do władzy republikanów. Równocześnie mówi się o wizycie chińskiego ministra spraw zagranicznych w USA. Zaczęli ze sobą rozmawiać i to dla świata dobrze, bo jeśli by te dwa kolosy ostro ze sobą walczyły, wszyscy byśmy na tym cierpieli. Świat nie jest dostatecznie duży, bo Chiny i Indie mające po 1,4 mld mieszkańców, chcą mieć "American lifestyle". Ta planeta jest już dla nas za mała. Chiny i Indie są coraz bardziej trzecioświatowe. Ogromne upały są nie tylko w Polsce. W północnych Chinach temperatury dochodzą teraz do 50 stopni Celsjusza. Zaczęło się szaleństwo. Bez USA, Chin i Indii nic w tej sprawie nie zrobimy, nawet gdyby wszyscy Polacy przeszli na alternatywne źródła energii. Wreszcie jest strategia niemiecka wobec Chin, którą Polacy powinni przeczytać, ponieważ 30 proc. naszego handlu to handel z Niemcami, a wiele naszych produktów trafia do Niemiec, by być reeksportowane do Chin. Począwszy od polskiej słynnej żubrówki, którą młode pokolenie Chińczyków pije, sądząc, że pije wódkę niemiecką - dodał.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
WIDEO

Rosjanie mogą się obawiać. Generał o działaniu F-16

Polska będzie wśród 11 krajów, które będą szkolić Ukraińców z obsługi myśliwców F-16. Jak powiedział w programie "Newsroom" WP gen. bryg. pil. dr hab. Jan Rajchel, były rektor Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie, szkolenie może potrwać rok. - To minimum, jeżeli mówimy o warunkach pokojowych. W warunkach wojennych prawdopodobnie można to skrócić, ale nie wszystko da się zrealizować, jak w czasie II wojny światowej, gdy proces szkolenia był bardzo szybki. Tu nie wystarczy nauczyć się latać samolotem F-16 - mówił gen. Rajchel. - Trzeba wejść w strukturę działań taktycznych w sposób, w który dostosowano go do walki grupowej. Nasi piloci byli szkoleni od A do Z, czyli potrafili latać na F-16 i potrafili wykorzystać go pod względem taktycznym. Mowa tu o innych ugrupowaniach i możliwościach przestrzennych (niż w przypadku MiG-ów - red.). Środki radiolokacyjne tamtych samolotów miały ograniczone możliwości. Tutaj jest inaczej. Większość zestrzeleń przez samoloty F-16 odbywała się poza zasięgiem wzroku pilota. Ufamy tu urządzeniom radiolokacyjnym. Jeżeli chodzi o samo pilotowanie, to jest przeskok całkowity. Tradycyjny samolot steruje się za pomocą drążka i pilot czuje samolot całym ciałem. F-16 jest sterowany za pomocą joysticka. Wygląda to jak gra komputerowa. Starsze pokolenie lotników ma początkowo sporo problemów z opanowaniem podstaw pilotażu. Ci piloci, którzy mieli mniejsze doświadczenie na starszych samolotach, w szybszym stopniu przyswajali te rozwiązania - dodał.
Spotkanie na Kremlu? Gen. Pacek o znaczeniu Prigożyna
WIDEO

Spotkanie na Kremlu? Gen. Pacek o znaczeniu Prigożyna

Pod koniec czerwca Jewgienij Prigożyn miał widzieć się z Władimirem Putinem na Kremlu. - Traktuję to z pewnym dystansem. Putina świerzbią ręce, by z Prigożynem coś zrobić, ale z drugiej strony to potencjał ponad 20 tys. specjalsów. Nawet Ukraińcy to doceniają. To przestępcy i najemnicy, ale dobrze wyszkoleni - komentował w programie "Newsroom WP" gen. prof. Bogusław Pacek, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. - Państwo, które ma 20 tys. zabijaków świetnie wyszkolonych, nie może z dnia na dzień zrezygnować i powiedzieć, że nic się nie stało. 20 tys. wagnerowców to więcej niż cały potencjał Białorusi z dużo większą liczbą żołnierzy. Oceniam, że może być nowy dowódca, ale od początku nie wierzyłem, że Putin zrezygnuje z tego potencjału. To siła, która jest kartą przetargową nawet w relacjach z państwami afrykańskimi. Watażkowie mogą utrzymywać się przy władzy dzięki wagnerowcom. Sądzę, że jeszcze odegrają ważną rolę. Każdy z takich wariantów jest niebezpieczny dla Polski. Gierasimow i Szojgu nie mogliby odejść, bo to byłoby kosztowne dla wizerunku Putina. Nie wiemy najważniejszego: na co umówili się Prigożyn z Putinem. Jeżeli Putin by go przyjął, to byłby to szok. Byłoby to wycofanie się z heroicznej postawy karania wagnerowców. Okazałoby się, że Putin jednak nie jest mocny, a oddziaływanie Prigożyna jest silne - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki